wtorek, 6 września 2011

Wystawa w podróży


Wklejam tutaj informację, jaką puściliśmy w świat w związku z naszą obecnością w Pawilonie Europejskiego Roku Wolontariatu w Warszawie.

27 maja otwieraliśmy w Agorze wystawę fotograficzną „Opowiem Ci o moim Bobrku”, która jest efektem kilkumiesięcznej pracy grupy chłopców z Bytomia. Od tamtego czasu wystawa zdążyła już zagościć w wielu innych miejscach i była oglądana przez kilka tysięcy par oczu. W czerwcu zawitała na bytomski Bobrek, by przez trzy dni „wędrować” w okolicach ulicy Stalowej. Jednego dnia wisiała na ścianach kościoła ewangelickiego, innego stała na murku, strzeżona przez rodziny autorów zdjęć. W lipcu cieszyła oko uczestników Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie koło Cieszyna oraz przekroczyła granicę naszego kraju, by dotrzeć na Słowację.

Wystawa „lubi” podróże i pojedzie tam, gdzie jest zapraszana. 9 września fragment naszej bytomskiej rzeczywistości zostanie zaprezentowany w Pawilonie Europejskiego Roku Wolontariatu, który od 1 września stoi pod Pałacem Kultury w Warszawie. Tego dnia w Pawilonie ERW królować będzie tematyka związana z wolontariatem jako służbą bliźniemu. Organizatorem piątkowych wydarzeń są: Caritas w Polsce, Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Eleos i ruch ATD Czwarty Świat.

- Jesteśmy wdzięczni za zaproszenie, jakie otrzymaliśmy od Diakoni Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, by przyjechać z naszą wystawą do Warszawy. Wiemy, że będzie to świetna okazja do podzielenia się doświadczeniami z pracy streetworkerskiej wśród dzieci i młodzieży. O Bytomiu jest ostatnio głośno z uwagi na ewakuacje mieszkańców Karbia. Chcemy pokazać mieszkańcom Warszawy i turystom, że krajobraz górnośląski jest różnorodny: smutny i zniszczony, ale i pełen perspektyw, świadectw ludzkiej wrażliwości i humoru - mówi Robert Cieślar, pracownik CME i pedagog ulicy.

Wystawę będzie można także obejrzeć:
18.09 - podczas festynu na Bobrku w ramach Programu Aktywności Lokalnej
25.09 - podczas otwarcia Szlaku Matki Ewy w Bytomiu-Miechowicach
30.09-2.10 - podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Młodzieży Ewangelickiej w Wiśle

Zapraszamy!

Warsztaty fotograficzne były pierwszym projektem prowadzonych na Bobrku działań z zakresu pedagogiki ulicy. Od ponad roku realizowany jest tam program Misja ULICA, w ramach którego pedagog ulicy Robert Cieślar stara się zachęcać dzieci i młodzież do aktywnego spędzania wolnego czasu, bezpiecznych zabaw oraz twórczego wyrażania siebie. Celem programu jest zatem wspieranie, dostarczanie dobrych narzędzi, a także rozwój osobisty młodych ludzi, po to, by zmniejszyć ich zagrożenie wykluczeniem społecznym. Miejscem wspólnych zajęć jest otwarta przestrzeń uliczna, podwórka, tereny zielone w dzielnicy, a także różne instytucje Górnego Śląska.

Realizatorem programu jest Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w partnerstwie z Parafią Ewangelicko-Augsburską w Bytomiu-Miechowicach. Projekt jest finansowany ze środków Światowej Federacji Luterańskiej.

Monika Cieślar, pracownik CME i koordynatorka projektu Misja ULICA

"Bobrek oczami dziecka. Cykl warsztatów fotograficznych w dawnej dzielnicy robotniczej".


"Bobrek oczami dziecka. Cykl warsztatów fotograficznych w dawnej dzielnicy robotniczej".

miejsce realizacji: Bytom-Bobrek
czas trwania: 1 luty- 30 czerwca 2011r.

Warsztaty fotograficzne stanowiły integralną część programu „Misja ULICA” i są pierwszym projektem naszych podopiecznych w Bytomiu, który udało się zrealizować dzięki dotacji naszego partnera Fundacji Wspólna Droga-United Way Polska z Warszawy.

Informacje o warsztatach:

Kto z nas nie lubi słuchać opowieści, szczególnie tych z nutką grozy i niestandardowym zakończeniem? Dzielnica Bobrek ma wiele znanych oraz ciekawych historii. Jedne są miłe, inne straszne, a wiele z nich jest po prostu smutnych. Autorami tych historii są dorośli, media, urzędnicy, ale także i dzieci. Poprzez warsztaty postanowiliśmy dać szansę tym najmłodszym artystom, by ich własna opowieść o miejscu zamieszkania była wreszcie usłyszana i dostrzeżona.
Warsztaty fotograficzne w dawnej dzielnicy robotniczej, Bobrek, były pierwszym projektem zrealizowanym przez pedagoga ulicy Roberta Cieślara w ramach działań na lata 2010-2012 pod szyldem: „Misja ULICA”. Grupa dziewięciu młodych ludzi została zaproszona do udziału w ośmiu warsztatach plenerowych, które miały miejsce od marca do czerwca 2011 r. Projekt warsztatów fotograficznych był realizowany na terenie miasta Bytomia ze szczególnym uwzględnieniem dzielnicy Bobrek, z której pochodzą chłopcy. Intensywnie pracowaliśmy nad magią robienia zdjęć, zarówno w czasie zaplanowanych ośmiu sesji plenerowych wraz z fotografką Ewą Szymczyk, jak i indywidualnie, gdyż chłopcy mogą pożyczać aparaty. Z częścią chłopców spotykaliśmy się także na sesjach nocnych, które prowadził Michał Szymczyk. Używaliśmy aparatów cyfrowych oraz kamery cyfrowej. Odwiedziliśmy różne miejsca w dzielnicy: byłą hutę Bobrek, stare kamienice, podwórka, pola i łąki. Miejsca ważne dla chłopców i te, które chcieli pokazać innym. Poznawaliśmy ich historię, a także dotarliśmy do archiwalnych fotografii przedstawiających dzielnicę Bobrek w latach jej robotniczej świetności.
Z materiałów została stworzona wyjątkowa opowieść, która przedstawiona na dużych zdjęciach, tworzy dzieło, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Na dwóch z 35 antyram umieszczono 120 zdjęć. Na jednej chłopaki opowiadają o przebiegu warsztatów. Jest to ich opowieść „Oni o sobie”. Drugi obraz jest opowieścią i spojrzeniem na chłopaków przez obiektyw aparatu fotografki Ewy Szymczyk. Jest to opowieść „Ona o nich”. Na kolejne 10 obrazów składa sześć zdjęć, które ukazują życie i dzielnicę Bobrek. Siedem obrazów podwójnych uzupełnia się i dopowiada. Następne 15 zdjęć jest w dużym formacie, a wystawę kończy wspólne zdjęcie grupy młodych i uzdolnionych artystów.

Wernisaż odbył się w Centrum Handlowym AGORA w Bytomiu 27 maja o godzinie 18.00. Wystawę czasową, można było oglądać do 26 czerwca.
Kolejnym miejscem prezentacji zdjęć była dzielnica Bobrek, gdzie w Kościele ewangelickim przy ul. Stalowej wystawa została udostępniona mieszkańcom w dniach 28-30 czerwca.
Chętni mogli obejrzeć wystawę także podczas Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie w dniach 2-6 i 10 lipca 2011r oraz na Słowacji w ramach SemFest w dniach 7-9 lipca 2011r.
Szacujemy, że zdjęcia chłopaków z Bobrka zobaczyło ponad 3000 osób!
-Zależy mi na tym, by ludzie nie przeszli bez zainteresowania obok, ale zwrócili uwagę na głos młodych ludzi a przez nią na ich radości, problemy czy troski. Oni są częścią tej dzielnicy, miasta Bytomia i jej mieszkańców, dlatego nie zapominajmy o tym i zróbmy wszystko, co w naszej mocy, by ich zwykłe dni były po prostu lepsze. To jest moje marzenie i mój sen. Mam nadzieję, że się spełni w życiu kilku młodych osób. Dlatego warto to robić.- Robert Cieślar, pracownik ds. pedagogiki ulicy.

Info o dzieciach:
W młodych ludziach są niezbadane pokłady energii. Ich dynamika, nieprzewidywalność, świeżość indywidualnego spojrzenia i przez żadną teorię niespaczona ciekawość świata, a także kod zachowań i język sprawiają, że wspólna praca może przynieść niesamowite efekty i jest wielką przygodą. Każdy z tych młodych artystów ma inną historię życia, ale łączy ich wspólne dorastanie w jednej dzielnicy.



Lista autorów:

Przemysław Cieślik, lat 13
Kamil Gorola , lat 13
Daniel Kałużny , lat 14
Kamil Korzeniec , lat 14
Kamil Kozina , lat 14
Artur Namysło, lat 10
Janusz Nowosielski , lat 16
Bartek Zielonka , lat 12
Ewa Szymczyk, fotografka

Relacja Pani Ewy Szymczyk o wystawie i warsztatach:

Autorzy zdjęć w swoich fotograficznych poszukiwaniach wykazywali się niezwykłą świeżością, wnikliwością oraz wrażliwością. Nie bali się eksperymentować oraz szukać niestandardowych rozwiązań. Powstałe fotografie są bardzo często zaskakująco dojrzałe i intuicyjne. Warto spróbować spojrzeć na nie głębiej - bo o takim Bobrku mogą opowiedzieć tylko Ci, którzy znają jego najjaśniejsze i najciemniejsze strony. Ci, którzy są tam codziennie i kochają to miejsce. Jeden z uczestników warsztatów powiedział: "Byłem w górach i na Kaszubach, ale tu mi jest najlepiej, bo tu mi się dobrze oddycha."

Info o fotografce Ewie Szymczyk:

Góralka, matka nomadka, fotograf, podróżnik, kulturoznawczyni, eksplorująca przejawy, aspekty i manifestacje twórczej kobiecości. Fotografię traktuje, jako środek wyrazu pozwalający na oswajanie lęków zarówno jednostkowych jak i zbiorowych, pokonywanie przepaści kulturowych oraz narzędzie terapii: fotografowała kobiety po mastektomi, anorektyczki, osoby, które przetrwały Auschwitz, ludzi wyjętych spod prawa. Uważa, że odsłonięcie prawdy przed obiektywem często stanowi początek procesu zdrowienia.

Napisali o nas:
http://http://www.wiadomosci24.pl/artykul/chlopcy_z_bobrka_wystawiaja_w_bytomskiej_agorze_196788.html
http://http://www.bytom.pl/pl/10/1306568831/4
http://http://www.mmsilesia.pl/blog/entry/271167/Niezwyk%C5%82e+fotografie+w+Agorze.html#
http://http://piotrkoj.blog.onet.pl/Opowiem-Ci-o-moim-Bobrku,2,ID428030855,n
http://http://pal.blox.pl/2011/06/Ewangielicy-dla-dzielnicy.html

niedziela, 7 sierpnia 2011

WYSZKÓW: Wyjazd do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

W ramach działań związanych z pedagogiką niekonwencjonalną Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „WIATRAK” działające przy WOK-HUTNIK zorganizowało dla wyszkowskiej młodzieży kolejną wakacyjną atrakcję, a mianowicie spacer po Warszawie połączony ze zwiedzaniem muzeów. Po raz kolejny zaczęliśmy od Muzeum Wojska Polskiego i co ciekawe propozycja zwiedzenia MWP wcale nie wypłynęła od chłopców, ale od dziewcząt z „Grajcyli składu”.

Szóstka młodzieży i dwóch opiekunów w parny dzień z wielką przyjemnością i ulgą zaczęła się poruszać po chłodnych, półmrocznych, muzealnych salach -gdyż zwiedzanie zaczęliśmy od ekspozycji wewnętrznej. Od razu każdy zaczął szukać czegoś dla siebie najbardziej interesującego i jak się okazało nie był to zły sposób zwiedzania. Byliśmy grupą trzymającą się razem, ale podzieloną na dwójki. Natomiast przy poszczególnych ekspozycjach, jeśli znalazło się coś niezwykłego, coś z ciekawą historią czy to rodzaju technicznego, strategicznego czy taktycznego, wtedy zbieraliśmy się przy danym eksponacie całą naszą ósemką i dzieliliśmy się swoją wiedzą uzupełniając nawzajem. Oczywiście co było do przewidzenia szczególnym zainteresowaniem cieszyła się ekspozycja poświęcona naszej husarii, jeździe pancernej jak również 17-wiecznemu protoplascie karabinu maszynowego tzw. organom śmierci czyli zestawie 32 luf odpalanych w kolejności lub salwą. Dziewczęta dłużej zatrzymały się przy czarnym stroju kobiety pochodzącym z okresu po upadku Powstania Styczniowego. Epoka napoleońska, mundury i uzbrojenie, a szczególnie pociski artyleryjskie oraz technika ładowania i odpalania dział i broni ręcznej, różnice występujące pomiędzy artylerią piechoty i konną. Dłużej zatrzymaliśmy się przy wystawie uzbrojenia z września 1939 r. A tu uwagę przyciągnęły jedyne eksponaty w Polsce takie jak PM .”Mors” którego wyprodukowano próbną serię, i którego Niemcy szczególnie i bezskutecznie poszukiwali, oraz karabin samopowtarzalny ”Turniej” inż. Maroszka twórcy słynnego przeciwpancernego kb. „Ur”. Karabin ten na chwilę przed wybuchem wojny został wdrożony do produkcji seryjnej i Polska armia miała szansę po Stanach Zjednoczonych stać się drugą uzbrojoną w tego typu broń na Świecie.

Przy tej wystawie każdym typem uzbrojenia i wyposażenia młodzież była zainteresowana nie wspominając już o polskim motorze z koszem „SOKÓŁ 600”.

Czas minął bardzo szybko, a o tym, że zwiedzamy już kilka godzin przypomniały nam nogi dając się we znaki. Wychodząc na dziedziniec zrobiliśmy mała przerwę na ławkach podziwiając samoloty i o nich rozmawiając .Największe zainteresowanie budziły maszyny bojowe takie jak „Mig 29”, „SU 22 M 4”, śmigłowiec „Mi 24”, ale i również nasza rodzima konstrukcja, następca szkolno-bojowej iskry „I 22- IRYDA” – samolot, który na uzbrojenie nie wszedł. Upał stawał się bardzo dokuczliwy, zmęczenie coraz większe gdyż łącznie z wystawą plenerową Muzeum zwiedzaliśmy 4,5 godz. Po opuszczeniu muzeum dosłownie spacerkiem gdyż upał i zmęczenie zrobiły swoje, ruszyliśmy w poszukiwaniu restauracji by odpocząć przy obiedzie. Takową znaleźliśmy na Nowym Świecie i po zapewnieniu przyjemności naszym żołądkom ruszyliśmy żwawym krokiem w kierunku środka naszego transportu, a że zaczął padać ciepły deszcz szło się całkiem przyjemnie. Odwiedziliśmy jeszcze księgarnię i sklep z modelami gdzie niektórzy też znaleźli coś dla siebie i marszem przez Ogród Saski dotarliśmy do busa, a nim w drogę powrotną i manewrując pomiędzy korkami mieliśmy okazję podziwiać letnie krajobrazy rejonów Warszawy. Zmęczenie było spore ale zostały wrażenia dla których tak zmęczyć się warto było.

Dziękujemy Gminie Wyszków za dofinansowanie, dzięki któremu wyjazd ten mógł dojść do skutku.

sobota, 6 sierpnia 2011

GDAŃSK: Wakacje

Nadszedł utęskniony czas wakacji. Dzięki udziałowi w programie "Partnerstwo dla Dzieci" Fundacji "Wspólna Droga" - United Way Polska" oraz dofinansowaniu Firmy DELPHI dzieci z gdańskiej grupy pedagogiki ulicy WYJDZIESZ? pojechały na wakacje. Paweł w góry, Karolcia nad jezioro, Piotrek na obóz żeglarski, Kacper na obóz karate, a Maciek na obóz piłki nożnej. Wszystkim życzymy niezapomnianych przygód, pięknej pogody, przyjacielskiej atmosfery i wielu okazji do doskonalenia umiejętności, które przez cały rok dzieciaki zdobywały podczas zajęć sportowych realizowanych w ramach mikrostypendiów.

fot. Adam Wasilewski

poniedziałek, 27 czerwca 2011

WROCŁAW: Odważne dzieci znów we Wrocławiu

Po raz kolejny czworo dzieci z wrocławskiej Światoteki uczestniczy w projekcie Brave Kids, który rozpoczął się 22 czerwca 2011 we Wrocławiu.



24 czerwca w Centrum Kultury Agora 7 grup odważnych dzieciaków z różnych zakątków świata zaprezentowało ułamek swojej kultury ... taniec czeskiego Bronxu, breakdance z Ugandy, taniec północnego Kaukazu, monologi ze Strefy Gazy, Pieśń Pojednania Rwandy, teatralny kolaż z Norwegii, a także polski akcent za sprawą Wrocławskiej Grupy Dziecięcej.

Obecnie młodzi artyści uczestniczą w warsztatach, które "stanowią trzon całego projektu. Ich celem jest stworzenie wspólnej płaszczyzny pracy i zabawy, wymiany umiejętności, budowania w dzieciach postaw tolerancji i otwartości na inne kultury".

Więcej informacji na stronie BRAVE KIDS http://bravefestival.pl/bravekids/index.php/pl/program/o_programie


Filmowa relacja z ubiegłorocznej edycji projektu http://www.youtube.com/watch?v=jR-R29OcYb4

czwartek, 16 czerwca 2011

WYSZKÓW: Wycieczka do Wieliczki i Oświęcimia

W dniach 29-30 maj odbył się wyjazd grupy młodzieży wraz z opiekunami w ramach realizowanego projektu z zakresu pedagogiki niekonwencjonalnej prowadzonej przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „WIATRAK” działającego przy WOK - HUTNIK.

Wyjazd nastąpił we wczesnych godzinach porannych. Pod wok Hutnik cała nasza ekipa zapakowała się do busa i o 04.10 ruszyliśmy w drogę. Pogoda nie zapowiadała się zbyt sympatycznie, ale zważywszy, że przed nami było ok. 6 godz. jazdy nikt się tym specjalnie nie przejmował. Ważne było, że jedziemy naszą gromadką i tylko czekamy na rozwój emocji związanych ze zwiedzaniem zaplanowanych obiektów. Mimo deszczowej pogody drogi szybko ubywało tak, że w rejonie Oświęcimia znaleźliśmy się ok. godz. 11, a że wejście do muzeum obozu było umówione na godz. 15 więc z zapasem czasowym coś trzeba było zrobić. Pomysł szybko przyszedł po rozłożeniu mapy. Jedno spojrzenie i już wiemy, że jedziemy do Wadowic do kościółka i na kremówki na co wszyscy zareagowali uśmiechami.

Po Wadowicach przyszedł czas na zwiedzenie Obozu Koncentracyjnego w Oświęcimiu gdzie udało się nam wejść wcześniej niż o wyznaczonej godz. pomiędzy jedną, a drugą większą grupą. W obfitym deszczu przechodziliśmy z budynku do budynku słuchając historii opowiadanych przez przewodnika o dramatycznych losach jeńców, bez uśmiechu w zadumie, bez komentarzy. Dla chłopców którzy jako pierwsi tworzyli grupę, czyli dla weteranów było to drugie m-ce tego typu po Treblince, którą odwiedziliśmy dwa lata temu. Na zakończenie zwiedzania obozu byliśmy już dobrze zmoknięci. Później ciepły obiad i podróż na nocleg do hotelu w Wieliczce którego większość nie mogła się doczekać. W hotelu czekały na nas wygodne, dwuosobowe pokoje. Po ciepłym prysznicu, krótkim odpoczynku nastąpiła szybka regeneracja sił więc kto chciał mógł udać się nas spacer po urokliwym miasteczku z czego większość skorzystała. Po spacerze zbiórka całej ekipy w salonie odnowy, siłownia, sauna, jakuzii. Każdy znalazł tu coś dla siebie. Atmosfera udzieliła się wszystkim, tu było podsumowanie dnia i nie tylko, dużo poważnych rozmów tworzących przyjacielską atmosferę do momentu w którym opadające powieki zasygnalizowały, że już czas na sen. Jutro kolejny dzień pełen wrażeń z napiętym programem.


I tak o 8.30 grupa już po śniadaniu gotowa do zwiedzania Muzeum Kopalni Soli, a w niej różnych atrakcji. Labirynty korytarzy, solne rzeźby, inscenizacje, podziemne stawy, kaplice i oczywiście największa z nich budząca zachwyt kaplica św. Kingi. Tu przypadkiem spotkany, śpiewający chór potęgujący i tak duże wrażenie. Zaraz po kopalni ruszyliśmy do Krakowa, na Wawel i z panią przewodnik przenieśliśmy się w czasie do komnat królewskich, do skarbca i arsenału, nie było tu rzeczy, która mogła by się nam nie podobać. Czasu wiele nam nie zostało, przed nami długa droga powrotna, a z Krakowa żal było odjeżdżać, więc tylko 45 min czasu wolnego na indywidualne zwiedzanie starego miasta i trzeba wracać. Tam podjęliśmy decyzję, że będziemy się starać powrócić na zwiedzenie dokładne rynku i okolic, kolejnej kolekcji na Wawelu, a może i pogłaskanie smoka. W drodze powrotnej rozmowy i projekcja zakupionego filmu przedstawiającego historię Obozu oświęcimskiego, który część grupy obejrzała z dużym zainteresowaniem. W godz. wieczornych szczęśliwie i z zadowoleniem dotarliśmy do Wyszkowa.

„Grajcyli skład” dziękuję gminie Wyszków i Fundacji Wspólna Droga za dofinansowanie, dzięki któremu mógł odbyć się opisany wyjazd.

WYSZKÓW: Dzieciaki zwiedziły ZOO

Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „ WIATRAK” działające przy WOK HUTNIK było organizatorem wyjazdu grupy dziecięcej objętej działaniami pedagogiki niekonwencjonalnej do warszawskiego ZOO. Wyjazd był możliwy dzięki dofinansowaniu projektu przez „Fundację Wspólna Droga”. Piątka dzieci pod opieką dwójki wyszkowskich pedagogów w słoneczne, piątkowe popołudnie rozpoczęła spacer po warszawskim ZOO. Atrakcji dodawały kwitnące i pachnące bzy oraz kasztany.

Kolorowe, długonogie flamingi, skoczne kangury, a nade wszystko zwinne małpy cieszyły, budziły podziw i radość u małych turystów. Aparaty fotograficzne dosłownie grzały się od tępa z jakim robiono zdjęcia przy poszczególnych klatkach czy wybiegach. Duże zainteresowanie wzbudziło akwarium z rybką, kuzynem „Nemo” głównego bohatera filmu animowanego. O czym dzieciaki głośno poinformowały opiekunów a przy okazji wszystkich zwiedzających. Kolorowe żabki i jaszczurki wcale dziewczynek nie odstraszały, jedynie pomieszczenie z bezkręgowcami zostało troszkę szybciej opuszczone. Ale czas zyskany został poświęcony pumie która z żywym zainteresowaniem patrzyła na podskoki dzieci i wymach rąk, przykleiła się do szyby płaszcząc na niej nos. Dzieciaki co prawda przez szybę, ale miały bliski kontakt z tym dużym kotem. W wielu momentach opiekunowie musieli wykazywać się dużym refleksem. Zwłaszcza na wolnych wybiegach dla zwierząt rogatych gdzie były tylko lekkie, drewniane zabezpieczenia gdyż wtedy dochodziło do naprawdę b. bliskich kontaktów. Dzieciaki wskakiwały lub przewieszały się przez barierki i dotykały tamtejszych mieszkańców. Był czas na chwilę wytchnienia i zabawę na bardzo dobrze zorganizowanym i zabezpieczonym placu zabaw z przyglądającym się i pozującym do zdjęć osiołkiem Kłapouchym. Zaś po tej przerwie deser. Odwiedziny u Chipcia, Żyrafy, Rekina i Pingwinów po czym powrót busem do Wyszkowa.

Dzieciaki informację o powrocie przyjęły bez protestów. Ten wielogodzinny spacer pełen atrakcji i im dał się we znaki, jednak w busie szybko odzyskały energię. Bardzo zadowolone wróciły do domów, od rodziców wiadomo, że spały dobrze, pedagodzy też...