poniedziałek, 16 stycznia 2012

Nowości na blogu wrocławskiej światoteki

Zapraszamy na nasz blog.
Tam nowe fotorelacje z cotygodniowych zajęć, które po wakacyjnej przerwie pojawiły się w grafiku wrocławskiej Światoteki.



Wszystkich, którzy spędzają zimę we Wrocławiu zachęcamy do wzięcia udziału w TEATERIACH - feriach w bibliotece 2012.

BRAVE KIDS 2011 film

Wspólnie z organizatorami festiwalu zapraszamy
do obejrzenia nowego klipu o projekcie
Brave Kids 2011,
w którym brali udział Światotekowcy:
Michał, Kuba, Andrea i Karolina

oraz filmu o Brave Festival 2011, gdzie również można odnaleźć twarze odważnych dzieci.

Zachęcamy i zapraszamy do odwiedzania strony festiwalu BRAVE KIDS (tam na bieżąco informacje o kolejnej edycji tego niesamowitego przedsięwzięcia oraz imprezach towarzyszących).


wtorek, 6 grudnia 2011

WYSZKÓW: Przygoda z nauką

W dniu 03.12.11. młodzież z wyszkowskiej grupy pedagogiki niekonwencjonalnej odwiedziła warszawskie Centrum Nauki „KOPERNIK”. Wyjazd był możliwy dzięki dofinansowaniu projektu przez Urząd Gminy w Wyszkowie.


Piękny gmach, a przed nim bardzo długa kolejka chętnych do odwiedzenia centrum i pierwsze reakcje młodzieży.
- O matko ile my tu będziemy stać?
- Nie będziemy. Mamy rezerwację.

Wewnątrz kolejka również długa lecz nie dla nas. Już w samym holu żałowaliśmy, że nasze głowy nie obracają się dookoła o 360 st. Całą grupą chodzenie i zwiedzanie okazało się niemożliwe – zbyt wiele ciekawych punktów z dojściem dla 1- 2 osób. Podzieliliśmy się na podgrupy i ustaliliśmy m-ce i czas spotkań na wymianę zdań i spostrzeżeń. Pierwsza godzina minęła w sposób dosłownie niezauważony, a przez pewne punkty jedynie przeszliśmy, pozostałe kilka dały znać o sobie poprzez żołądek i ból w nogach oraz o nagłe stwierdzenie.
- Patrzcie na dworze już ciemno.

Po odkryciu tych faktów stwierdziliśmy, że czas już wracać, ale jeden z naszych znalazł stanowisko na którym można było przeprowadzić pojedynek mózgów. A tam kiedy minęło kolejne półtorej godziny nawet nie zauważyliśmy. Zegarek pokazał, ze czas na powrót. Wolnym krokiem udaliśmy się do busa i w drogę powrotną.
Wiele stanowisk u młodzieży wzbudziło szczere zainteresowanie, nie było żadnego pośpiechu a nawet pojawiły się pytania czy można tu będzie jeszcze przyjechać. Oby to co zauważyli oraz czego mogli sami doświadczyć miało przełożenie na zwiększenie zainteresowania nauką i w pozytywne oceny w szkole.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

WYSZKÓW: Projekty

Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "WIATRAK" działające przy WOK "HUTNIK" w Wyszkowie zrealizowało następujące projekty:
1. Przybij piątkę - dofinansowany przez gminę Wyszków
2. Polska jest piękna naucz się ją oglądać - dofinansowany przez Fundację Wspólna Droga po kursie pedagogiki ulicy
3. "Orzełki" wznoszą się do lotu - dofinansowany przez gminę Wyszków
4. Jesteś sprawcą swego losu - dofinansowany przez gminę Wyszków
5. Jesteś sprawcą swego losu - drugi o tej samej nazwie dofinansowany przez Fundację Wspólna Droga
6. Podróże kształcą - dofinansowany przez Fundację Wspólna Droga po kursie pedagogiki ulicy


oraz dwa mini projekty

7. Prawko dla "Orzełków" - sfinansowane przez sponsora za pokazy KARATE
8. Taniec moja pasja - sfinansowane z 1%

wtorek, 29 listopada 2011

WYSZKÓW: Listopadowe marsze klubu survivalu

Listopad jest już tradycyjnie miesiącem, w którym Klub Survivalu WOK-HUTNIK organizuje marsze pamięci. Jak zwykle rozgrzewką przed Listopadowym Marszem Niepodległości organizowanym w okolicach 11 listopada jest Marsz Pamięci do okolicznych mogił i pomników upamiętniających ludzi i wydarzenia. Tak też było i w tym roku. Co prawda marsz 1 listopada jest bardziej spacerem, jednak miejsca, które odwiedzamy i trasa, którą dochodzimy ma swój niepowtarzalny urok. I tak nasza 12-osobowa grupa młodzieży i dorosłych odwiedziła kilka miejsc: pomnik GO WYSZKÓW, tablicę poświęconą pamięci Berka Joselewicza, leśny cmentarz w rejonie Fidestu, grób Nieznanego Żołnierza na łęgach w okolicy Kółka oraz pomnik Żołnierzy Wyklętych.

W każdym z tych miejsc po zapaleniu zniczy znalazł się ktoś w naszej 12-osobowej grupie dysponujący wiedzą na temat historii ludzi lub zdarzeń, którą chętnie dzielił się z pozostałymi. Po wysłuchaniu mini prelekcji, krótka modlitwa i dalszy marsz. Największe wrażenie na wszystkich oprócz miejsc zrobił odcinek na łęgach, nad którymi unosiła się fantastyczna mgła osrebrzona światłem księżyca, którego dosyć duży rogal nam towarzyszył. Do tego miejscami trochę szronu, szeleszczące liście i bardzo dobra atmosfera panująca w grupie.

To na pewno wywarło wpływ na frekwencję w dniu 10 listopada, w którym na dużo dłuższy i cięższy marsz stawiło się 17 osób młodzieży, nie tylko z Wyszkowa, ale z Pułtuska, Warszawy, a nawet z Kielc. Już sam początek marszu zrobił się ciekawy, gdyż jakiś rozpalony motorynkarz zaczął przy nas uskuteczniać swoje popisy stwarzając zagrożenie dla grupy. Jednak odpowiedni manewr z plecakiem i odjechał na bezpieczną dla nas odległość. W lesie cieplutko, a nawet gorąco gdyż stosunkowo szybki marsz rozgrzewał. Wypad trudno było nazwać nocnym, gdyż mimo chmur było niesamowicie widno dzięki czemu można było zachwycać się pięknem jesiennego krajobrazu o nietypowej porze. Oczywiście jakieś atrakcje terenowe się znalazły i tak po czterech kilometrach marszu piaszczystą drogą krótki postój i wejście w wysokie szuwary i podmokły, zabagniony teren. Z wymanewrowaniem kałuż nie było problemu, gdyż wszystko było widać, ale kluczyć w wysokich chaszczach i skakać z plecakami było trzeba. Nad jednym z szerokich rowów bobry przyszły nam z pomocą pozostawiając w pobliżu sporych rozmiarów ścięte drzewo, które wykorzystaliśmy do budowy kładki. Później las na przełaj, wysokie wydmy i pomnik w miejscu bitwy POS JERZYKI w Jerzyskach. Tu krótka historia miejsca i bitwy, modlitwa, kubek ciepłej herbaty i dalej w drogę, której szybko ubywało.

Tradycyjnie największą atrakcją, zwłaszcza dla nowicjuszy, było nocne forsowanie Liwca wpław. Po przejściu śmiechom i opowiadaniom o swoich odczuciach i satysfakcji nie było końca. Na miejsce noclegu dotarliśmy ok 2.00 po przebyciu 18 km w czasie 3.45 h plus czas na kilka krótkich postojów.
Ognisko, coś pośredniego pomiędzy kolacją i śniadaniem przy ognisku, trochę żartów, opowiadania wrażeń, pogadanka historyczna i oczy same zaczynają się zamykać a przy ognisku w śpiworze jest niezwykle przyjemnie. Chłopcy z Pułtuska rozstawili namiot, lecz cała nasza brygada zaległa kręgiem przy ognisku i bardzo szybko zaległa cisza przerywana jedynie pochrapywaniem szczęśliwców, którzy szybko usnęli.

Ranek 11 listopada przywitał nas pięknym słońcem i ciepłem rzadko spotykanym w listopadzie. Krótka sesja fotograficzna i powrót. A wracać się nie chciało...
Tradycyjnie już w obydwu wyprawach nie zabrakło młodzieży z grupy pedagogiki niekonwencjonalnej „Grajcyli składu” i Klubu GIMNAZJON APIN. Jeśli nie wszyscy mogą wziąć udział, to przynajmniej kilka osób. Swoim zaangażowaniem, poczuciem humoru, dyscypliną oraz tym, że można na nich liczyć w niecodziennych sytuacjach zarażają innych i wpływają na tworzenie klimatu grupy. Sami z kolei pobierają nauki od innych uczestników.

środa, 23 listopada 2011

WYSZKÓW: Grajcyli Skład w Teatrze Wielkim

W ramach projektu „Jesteś sprawcą swego losu” dofinansowanego przez Wyszkowski Urząd Gminy grupa wyszkowskiej młodzieży z opiekunami miała okazję obejrzeć przedstawienie- balet „Romeo i Julia” które odbywało się w Teatrze Wielkim. W Warszawie.

Barwnie ubrani tancerze skaczący z lekkością motyli i z wielką gracją poruszający się na scenie zachwycili nas wszystkich, chociaż reakcje gdy okazało się, że jedziemy na balet były nie koniecznie optymistyczne. Ale wieczorny wyjazd, pięknie oświetlone miasto a szczególnie gmach teatru i oczywiście wnętrze zrobiły bardzo pozytywne wrażenie. Tak, że ta część wyjazdu została zaliczona do pozytywnych. Po zajęcia miejsca w lożach z niecierpliwością czekaliśmy na rozpoczęcie pierwszego aktu i okazało się wkrótce, że naprawdę warto było tu przyjechać o czym świadczyły uśmiechy w oczach i pozytywne opinie po spektaklu. A był to już kolejny pobyt w teatrze po „Żydowskim” i „Polskim”. Okazuje się, że jest to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu. Młodzież z chęcią rozmawia o tym co widziała, a nawet pyta o inne przedstawienia teatralne, które chętnie by obejrzała.

WYSZKÓW: Październikowe bagna

Wykorzystując piękną słoneczną i ciepłą, jesienną już pogodę 1 października w 7 osób ruszyliśmy na mokre zajęcia. Okazało się, że pomysł był przedni. Jesienne barwy w słońcu; żółknące jeż trawy przyprószone różno kolorowymi liśćmi w połączeniu z soczystą jeszcze zielenią tworzyły niezwykłe obrazy, a październik najwyraźniej nie służy komarom i meszkom, których widzieliśmy tylko pojedyncze egzemplarze. Oczywiście nikogo z nas to nie martwiło.

Błotniste i wodniste oczka zasypane liśćmi wymagały od nas wszystkich zwiększenia czujności i ostrożności, a jednocześnie przydały się do zaprezentowania piękna, ale i niebezpieczeństw związanych z takim terenem.

Adepci idący na „bagna” pierwszy raz – a tych była zdecydowana większość po oswojeniu się z moczarami i szybkim odkryciu zalet długiego kija szybko i równo utrzymywali tempo marszu, z każdą następną, większą przeszkodą bagienną radzili sobie coraz lepiej. Pozwoliło to na dłuższą przerwę i odpoczynek przy ognisku połączony z wesołymi opowiadaniami i małym posiłkiem, po czym ruszyliśmy dalej malowniczą trasą. Po dotarciu do Wyszkowa uśmiechy z twarzy nie schodziły nikomu gdy patrzyliśmy na siebie umorusanych, ale zarazem z satysfakcją w oczach, że pokonało się jakąś kolejną przeszkodę i dnia nie zmarnowało, zaś widziane piękno zostało utrwalone w pamięci i na zdjęciach. Na pytania czy pójdziemy tam zimą odpowiedź była twierdząca.