
piątek, 26 lutego 2010
Warsztaty "Skuteczna komunikacja z partnerem biznesowym"

GDAŃSK: Kampania ODERWIJ DZIECI OD ULICY w Galerii Bałtyckiej
co? impreza dla dzieci i całych rodzin
gdzie? Galeria Bałtycka, ul.Grunwaldzka 141, parter przed sklepem "Smyk"
kiedy? 27 lutego 2010, od godziny 11.00
wstęp: wolny
WARSZAWA: Konferencja prasowa ODERWIJ DZIECI OD ULICY
O swojej pracy w ramach pedagogiki ulicy opowiedział Andrzej Grajczyk ze Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych "WIATRAK" w Wyszkowie. Iga Ławniczek przybliżyła działalność wrocławskiej Światoteki. Gosia Zamorska przedstawiła ideę naszego bloga.
Obecni byli także przedstawiciele biznesu wspierający działania pedagogów ulicy - firmy TNT, Societe Generale oraz Grupy Carrefour Polska - którzy krótko opowiedzili o możliwościach współpracy biznesu z organizacją pozarządową.
W wyniku konferencji prasowej o kampanii ODERWIJ DZIECI OD ULICY informowały Polskie Radio Program 1, Radio Zet, Radio ESKA, Radio RMF MAXXX oraz Radio Dla Ciebie.
WYSZKÓW: Wyprawa na deski
Pierwszy wyjazd trafił na idealne warunki, piękne słońce i bez wiatru. Chłopcy bardzo niecierpliwie czekali na otwarcie stoku i założenie desek snowbordowych. Wszyscy w założonych kaskach czekali na swój pierwszy w życiu zjazd. Z radosnymi przewidywaniami, ile każdy zaliczy upadków, co i jak będzie ich bolało, wypatrując miejsc, w których na pewno się wywalą, nie czekali na wyciąg tylko biegiem ruszyli na stok. Zasugerowałem mały trening i oswojenie się z deską na łagodnej części zbocza, a następnie dołączenie do ogółu zjeżdżających. Przykazałem również o bardzo głośnym informowaniu użytkowników stoku ( w razie konieczności ) o nieposiadaniu umiejętności skręcania i hamowania, co później wielokrotnie czynili ku uśmiechom innych. Jednak chłopcy spisali się niesamowicie dzielnie, wykazując się dużymi zdolnościami i po ok. 20 min dołączyli na główną trasę zjazdów.
Z Arturem byliśmy dla nich pełni podziwu. Nikt ze zjeżdżających nie brał ich za początkujących. Oczywiście bez wesołych hamowań, skrętów i zderzeń zakończonych efektownymi upadkami nie obyło się, ale to było wpisane w koszty zabawy.
Po 6 godzinach z krótką przerwą na kanapki i kubek gorącej herbaty, gdy zdawaliśmy sprzęt w wypożyczalni, pan przyjmujący go od nas ze sporym zdziwieniem zapytał czy my tyle godzin byliśmy na stoku. Chłopcy nie mniej zdziwieni pytaniem odpowiedzieli twierdząco. A wtedy szeroko otwarte oczy i usta pytającego odebraliśmy jako swoistą pochwałę. I chociaż na drugi dzień większość chodzić nie mogła z powodu zakwasów, to na kolejny wyjazd nikogo szukać i namawiać nie trzeba było.
Drugi wyjazd odbywał się w zupełnie innych warunkach. Gęsty padający śnieg z silnym wiatrem i to wszystko prosto w oczy, zaś gogli na stanie wypożyczalnia nie posiadała. Trudno, z bólem oczu i posiekaną twarzą, widząc tylko kontury przed sobą każdy zjeżdżał i na dole z łez ocierał oczy, a właściwie całą twarz. I znów ruszał na wyciąg, cóż prawdziwe zimowe warunki, nikt nie narzekał, cieszyliśmy się tą przygodą. A później w czasie drogi powrotnej przy dojadaniu ostatnich kanapek i dopijaniu jeszcze ciepłej herbaty, ile było opowiadania i ponownego przeżywania ostatnich wrażeń.
Wyjazd na narty możliwy był dzięki dofinansowaniu projektu przez Gminę Wyszków
Andrzej Grajczyk, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "WIATRAK"
Jeśli chcesz przekazać na nasze działania 1% podatku, w PIT wpisz:
„WSPÓLNA DROGA” UNITED WAY POLSKA KRS 000 007 1715, dopisek: Stowarzyszenie WIATRAK