czwartek, 13 września 2012

GDAŃSK: Relacje z wakacji projektu WYJDZIESZ?

Dzięki udziałowi w programie "Partnerstwo dla Dzieci" Fundacji "Wspólna Droga - United Way Polska" oraz dofinansowaniu Firmy DELPHI dzieci z gdańskiej grupy pedagogiki ulicy WYJDZIESZ? wyjechały na wspaniałe wyjazdy wakacyjne. Dla niektórych był to pierwszy samodzielny wyjazd, więc gratulujemy im odwagi!



Karolina, Daniel i Kacper wyjechali w Góry Sowie, gdzie nie tylko podziwiali piękne górskie krajobrazy podczas wędrówek, ale i zwiedzali jaskinie, bawili się w podchody, grali w piłkę nożną, urządzali teatrzyk własnoręcznie wykonanymi kukiełkami, lepili z gliny, malowali, grali na różnych instrumentach i śpiewali przy ognisku, pływali w aquaparku, gimnastykowali się i chodzili po rozpiętej między drzewami linie, brali udział w turniejach, grach i zabawach oraz dyskotece. Karolina, Daniel i Kacper mieszkali w pięknie położonym górskim schronisku Orzeł. Ich pełen atrakcji i wrażeń wyjazd zorganizowali: Atacama i Tajemniczy Las, którym dziękujemy za wyjazdowy rabat :)


Natomiast Piotrek i Krzyś spali w wojskowych namiotach w Harcerskiej Bazie Żeglarskiej o piękne nazwie „Wenecja” na Warmii i Mazurach, dokąd to wyjechali na obóz żeglarski razem z harcerzami. Chłopaki uczyli się pływania na żaglówkach, brali udział w wyprawach kajakowych, grach i harcach leśnych, biegu harcerskim, ogniskach oraz zajęciach z technik harcerskich, takich jak pierwsza pomoc, pionierka czy przyrodoznawstwo. Stali też w nocy na wartach. Dziękujemy 99 Harcerskiej Drużynie Wodnej „Okeanida” za wspaniały wyjazd :)

 
Maciek wyjechał na obóz piłki nożnej do Olecka w ramach Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk, w której trenuje już od kilku lat. Brał tam udział w zajęciach sportowych, treningach piłki nożnej, meczach i rozgrywkach. 



A jak się dzieciom na wyjazdach podobało?

Kacper:
Na wakacjach byłem w Górach Sowich. Bardzo podobał mi się wyjazd, były fajne gry i zabawy, piękne krajobrazy, było super ognisko z kiełbaskami. A najbardziej podobała mi się wyprawa do aqua parku i do lasu. Poznałem tam dużo kolegów i koleżanek. Dla mnie ten wyjazd był krótki. Za rok też chciałbym pojechać, ale w inne miejsce, jeszcze nie wiem gdzie. Dziękuję za wyjazd.









Piotrek:
gdzie byłeś na wakacjach: w Ostródzie w Wenecji
co się najbardziej podobało: warty nocne
co się nie podobało: nic!
jaką przygodę najbardziej zapamiętałeś:
bieg harcerski
czy poznałeś nowych kolegów: multum
co zobaczyłeś nowego: dużo rzeczy
na jaki wyjazd chcesz pojechać za rok: na ten sam!









Daniel:
Na wakacjach byłem w górach. Nazywają się Góry Sowie, było tam bardzo fajnie i śmiesznie. Bawiliśmy się w różne gry i zabawy. Mieliśmy teatrzyk kukiełkowy, zajęcia plastyczne i muzyczne. Chodziliśmy po górach, które były bardzo ładne, ale też niebezpieczne. Robiliśmy też ognisko w lesie z kiełbaskami. Na wyjeździe poznałem nowych kolegów i koleżanki, którzy byli bardzo fajni. Wyjazd był dla mnie w sam raz. Moim marzeniem jest pojechać jeszcze raz na taki wyjazd, ponieważ było super. Nigdy tego nie zapomnę. Bardzo dziękuję!








Karolina:
gdzie byłaś na wakacjach: Byłam w górach, bardzo mi się tam podobało. To są Góry Sowie (Schronisko Orzeł).
co się najbardziej podobało: Gra terenowa, gra w dwa ognie, gra nocna.
co się nie podobało: Takich rzeczy nie można wręcz powiedzieć. Podobało mi się bardzo bardzo.
jaką przygodę najbardziej zapamiętałaś: Najlepsza była dyskoteka!
czy poznałaś nowych kolegów: Tak, to było pełno osób: Marysia, Julka, Igor, Mikołaj...
co zobaczyłaś nowego: Tak to było bardzo fajne i wręcz męczące, pies biegł za samochodem po Górach Sowich.
na jaki wyjazd chcesz pojechać za rok: Strasznie mi się podobał ten wyjazd, bym chciała powtórzyć. Nie wiem jeszcze, czy bym chciała pojechać na ten wyjazd czy na inny – ale strasznie, strasznie dziękuję!



Krzyś:
Na wakacjach byłem na obozie żeglarskim pod namiotami z harcerzami. Obóz był nad Jeziorem Dudzkim niedaleko Ostródy. Okolice były tam bardzo ładne, pływaliśmy żaglówkami i kajakami. Dzieciaki z obozu były bardzo fajne, poznałem nowych kumpli.
Bawiliśmy się w różne gry i zabawy, takie jak osiołek, podchody, szukanie skarbów. Mieliśmy też warty nocne i dzienne, pomagaliśmy w stołówce roznosić napoje i obierać ziemniaki. Wyjazd był dla mnie za krótki, ponieważ bardzo mi się podobało i chciałbym tam jeszcze raz pojechać, jak będzie taka możliwość. Bardzo dziękuję!

Dziękujemy Fundacji "Wspólna Droga" - United Way Polska" oraz Firmie DELPHI za sfinansowanie wyjazdów!

Fotografie: Witek Minkiewicz (Atacama), Ewa Konopko

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Gdańsk: PO-->TRAFISZ!


Projekt „PO-->TRAFISZ! Pedagogika ulicy w Dolnym Wrzeszczu” to cały rok odkrywania niesamowitych miejsc i nowych znajomości w Gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz.

Zaczęło się w czerwcu 2011 roku. Długie przechadzki po zakamarkach dzielnicy, o różnych porach dnia zaowocowały poznaniem wielu ciekawych mieszkańców – głównie dzieci!



To z nimi spędziłyśmy sporą część wakacji, bawiąc się w gry podwórkowe.


Uwagę dzieci przyciągały wielkie bańki mydlane,



a także falujące na wietrze latawce i kolorowa chusta KLANZY.





Czasami do wspólnej zabawy wystarczyła zwykła piłka, lub kreda.





Z czasem dzieci same wymyślały różne gry. Były więc podchody, gra w diabła, ciuciubabka.

Po wakacjach, które szybko zleciały, została z nami grupa najwytrwalszych!

Najmłodszy z grupy Karol, który lubi zabawy na podwórku i pizzę „Ufo” oraz „tatuaże” z czaszkami na ręce - malowane specjalnymi kredkami. Ada – szczera i otwarta, zawsze mówi to co myśli.

Kamila - opiekuńcza, pomocna i bardzo zaradna. Natalia -najbardziej rozśpiewana z całej grupy. Zaprojektowała umowne logo grupy PO-->TRAFISZ! i wymyśliła nieformalną nazwę „Ziomki Wrzeszcza”. Łukasz - wrażliwy buntownik, kibic Lechii oraz Przemek – optymista, który potrafi zjeść za trzech, chociaż zupełnie po nim tego nie widać.





W chłodne jesienno - zimowe dni odwiedzaliśmy bibliotekę, by w czytelni pograć w karty, bierki czy chińczyka.



Nasza grupa dzieci uwielbiała ogrywać nas w gry planszowe ale także z wielką radością odwiedzać lokalne restauracje.

Sami składali zamówienie, a potem była już smaczna chwila odpoczynku i doładowania energii pysznym deserem lub ogrzania się np. przy pizzy.





Dzięki temu, że TRAFIALIŚMY w tyle nowych miejsc na dzielnicy i poza nią, mieliśmy okazję dobrze się wzajemnie poznać, odkryć mocne strony każdego. Ciekawie i aktywnie spędzaliśmy wolny czas.

„Ziomki Wrzeszcza” – razem PO-->TRAFILIŚMY wiele zrobić. Poznaliśmy dzielnicę i siebie nawzajem. Z częścią dzieci spotykamy się do dzisiaj, realizując kolejne projekty.



Projekt finansowany jest w ramach programu Partnerstwo dla Dzieci Fundacji Wspólna Droga-United Way Polska oraz przez Urząd Miasta Gdańska. Dziękujemy!

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

WYSZKÓW: Nad jeziorem Roś

Wakacje zaczęły się bardzo energicznie i wybuchowo, wycieczka za wycieczką doprowadziła naszą grupę nad jezioro Roś. Razem z P. Andrzejem Grajczykiem stwierdziliśmy ze Pisz to fantastyczna miejscowość malowniczo położona w województwie warmińsko-mazurskim. Niewiele jest miejscowości w Polsce o tak specyficznym klimacie, urokliwych zakątkach i pięknym krajobrazie. Dzięki P. Jerzemu Sitkowi i prowadzonej przez niego "Leśnej szkole", mogliśmy spędzić dwa bardzo przyjemne i niepowtarzalne dni nad niezwykle urokliwym jeziorem.


Po dotarciu na miejsce nasza grupa miała niewielkie problemy ze znalezieniem odpowiedniego miejsca na rozbicie namiotu. Jednak po krótkich i energicznych poszukiwaniach, chłopcy z naszej grupy znaleźli idealne miejsce. Po rozbiciu i rozpakowaniu się zgłodnieliśmy i zjedliśmy ze smakiem śniadanie.

Niestety pogoda nam nie dopisywała, woda w jeziorze była bardzo zimna i sama próba podejścia do kąpieli była nie lada wyzwaniem. Jednak Michał Kłobukowski, jeden z naszych kolegów, był na tyle spontaniczny ze odważył się zanurzyć w lodowatym jeziorze. Pozostała część grupy patrzyła na niego z podziwem.


Nie chcieliśmy Michała zostawić samego, więc my i nasza serdeczna koleżanka Małgorzata wskoczyłyśmy popluskać się wraz z nim. Nie ukrywaliśmy, że było nam zimno jak w lodówce, ale wspólna zabawa sprawiła nieodczuwalność tego nasilającego się chłodu. Wyczerpująca kąpiel sprawiła, że bardzo chętnie spędziliśmy resztę dnia przy ognisku śpiewając obozowe piosenki.

Noc była ciepła, a poranek obudził nas słonecznymi promieniami. P. Stanisław przyrządził nam przepyszne śniadanie a  P. Andrzej Grajczyk zorganizował bardzo wyczerpujący poranek w postaci wyprawy na Kanu po kolorowym jeziorze Roś.

Te dwa wyjątkowe dni minęły barwnie i sympatycznie. Sami nawet nie wiemy kiedy one nam umknęły. Powrót do domu wydawał się mroczny i długi, ponieważ nikt z naszej grupy nie chciał wracać z tego pięknego miejsca. Zaś panu Jerzemu Sitkowi i jego ekipie z "Leśnej szkoły" składamy podziękowanie za ciepłe przyjecie i gościnę.

tekst: Natalia Skrocka i Fabian Maciejewski
fotografie: Arkadiusz Jusiński

WYSZKÓW: Dzieciaki w „Virga” Drogoszewo

„Virga” Drogoszewo to  Przyrodniczy Ośrodek – Szkolno Edukacyjny założony i prowadzony przez p. Marcina Wiśniewskiego, który w pierwszych dniach sierpnia gościł dzieciaki z grupy pedagogiki niekonwencjonalnej.

Dzieciaki jak to zwykle bywa bardzo entuzjastycznie podeszły do propozycji wycieczki rowerowej i nie będąc do końca poinformowani dokąd jadą czekały z niecierpliwością na atrakcje. A tą atrakcją okazało się piękne miejsce i zdziwienie, że w wakacje odbędzie się lekcja przyrody. Ale co to była za lekcja? Pan Marcin ze śliczną, żywą sową na ręku wśród eksponatów przyrodniczych, tak barwnie opowiadał o sowach, miejscach gdzie je można spotkać i jak bardzo pożyteczne są te ptaki, iż piątka dzieciaków bez cienia znudzenia, a z szeroko otwartymi buźkami słuchała każdego słowa. Po prelekcji każde z dzieci miało szansę osobiście zaprzyjaźnić się z sową, pogłaskać dotknąć dziobka i ptak na to pozwalał, czasami tylko przyjaźnie rozkładał skrzydła.


Później przyszła kolej na karmienie kóz i owieczek, berka z kucykami, przedrzeźnianie gęsi i indyka, oraz kolejna frajda za sprawą pana Marcina, z którym dzieciaki szybko złapały doskonały kontakt. A było nią mazanie się gliną i lepienie z niej widzianej wcześniej sowy i to było super, nikt nie miał prawa być czysty, później wyścigi i płukanie się pod wodą tryskającą z długiego węża i tu z kolei nikt nie miał prawa być suchy. 
 

Na zakończenie wizyty po krótkiej sesji fotograficznej mała wycieczka do lasu i demonstracja na czym polega i jak wygląda praca ornitologa. Po tym dzieciaki w sposób spontaniczny podziękowały brawami panu Marcinowi i wyglądało na to, że umawiają się z nim na kolejne spotkanie.


Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania za dofinansowanie dzięki któremu odbył się opisywany wyjazd - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.

Składamy również serdeczne podziękowanie pani Justynie Gmurczyk za wsparcie i pomoc w opiece nad dzieciakami.

wtorek, 31 lipca 2012

GDAŃSK: Projekt WYJDZIESZ? na wakacjach

Nadszedł utęskniony czas wakacji. Dzięki udziałowi w programie "Partnerstwo dla Dzieci" Fundacji "Wspólna Droga" - United Way Polska" oraz dofinansowaniu Firmy DELPHI dzieci z gdańskiej grupy pedagogiki ulicy WYJDZIESZ? pojadą na wakacje. Karolina, Daniel i Kacper w Góry Sowie, Piotrek i Krzyś na zuchowy obóz żeglarski, a Maciek na obóz piłki nożnej. Wszystkim życzymy niezapomnianych przygód, pięknej pogody, przyjacielskiej atmosfery i wielu okazji do zdobywania nowych umiejętności. Już wkrótce napiszemy relację, jak się dzieciom na obozie podobało.


Tymczasem dziękujemy Fundacji "Wspólna Droga" - United Way Polska" oraz Firmie DELPHI za sfinansowanie wyjazdów!

czwartek, 19 lipca 2012

WYSZKÓW: W Lublinie i okolicach


W ramach projektu pod nazwą „Uwierz w siebie” finansowanego przez gminę Wyszków, grupa młodzieży z „Grajcyli składu” czyli pedagogiki niekonwencjonalnej w ciągu dwóch dni zwiedzała Lublin i jego okolice.

Bardzo ważnym punktem programu było zwiedzania Muzeum Obozu Koncentracyjnego w Majdanku. Dla niektórych osób z grupy było to trzecie muzeum tego typu, po Treblince, do której z Wyszkowa dotarliśmy na rowerach i Oświęcimiu zwiedzonym w tamtym roku. Sama młodzież zaproponowała poznanie kolejnego obozu i tak się stało. My byliśmy pod wrażeniem filmu, ekspozycji i opowieści przewodnika, zaś przewodnik pod wrażeniem grupy, która słuchała i zadawała rzeczowe pytania. Na zakończenie przewodnik pomimo tego, że czekał na kolejną grupę ruszył z nami jeszcze dodatkowo pod pomnik dopowiadając kilka ciekawych historii.


Następnym punktem programu był Lublin ze starym miastem i przeniesienie się w czasie do średniowiecza w lubelskich podziemiach przy makietach i inscenizacji pożaru miasta. Na rynku spotkanie z legendami o czarciej łapie, kamieniu nieszczęścia i kurze na wierzy. Zwiedziliśmy Katedrę z kaplicą akustyczną, skarbcem i kryptami oraz niesamowity kościół Dominikanów z cudownym obrazem. A później obiad gdyż już żołądki nasze zaczęły się dopominać o swoje, zamek lubelski ze swymi atrakcjami i zasłużony nocleg w Nałęczowie gdyż w nogach i głowach odczuwało się emocje minionego dnia, a pogada była mocno zmienna, zaś następny dzień też szykował swoje atrakcje.


Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.


wtorek, 17 lipca 2012

WYSZKÓW: II edycja stażu survivalowego

II edycja stażu survivalowego odbyła się w czasie najdłuższego dnia i najkrótszej nocy na naszych okolicznych mokradłach.



A dla uczestników dzień był naprawdę bardzo długi. Do tego przyczyniła się upalna pogoda i bardzo wysoki poziom wody praktycznie na każdym odcinku naszej trasy. Jedynie komary atakowały w niewielkich ilościach, więc szło wytrzymać. Jednak przed nami była jeszcze jedna plaga, ale o niej jeszcze wtedy nic nie wiedzieliśmy. Oczywiście w stażu organizowanym przez klub „SURVIVALDYNAMIS” i kierowanego przez Marcina Kalitę  nie zabrakło  młodzieży z grupy pedagogiki niekonwencjonalnej „Grajcyli skład” i klubu GIMNAZJON- APIN 1991.

 

Nasza młodzież, dla której był to już drugi, a nawet trzeci kurs tego typu doskonale dawała sobie radę, niekiedy służąc wsparciem dla mniej doświadczonych uczestników. Marsz długi, droga ciężka, plecaki i mokre po szyję ubranie, a do tego bardzo ostra i kalecząca ręce trawa, której wielokrotnie trzeba było się chwytać. Krótkie postoje, lecz nie po to, by odpoczywać lecz wykonywać zadania i uczyć się różnych, przydatnych w takim terenie rzeczy. Na miejsce noclegu dotarliśmy po 7 godzinach marszu. Potrzebny był już bardzo odpoczynek, a przede wszystkim posiłek, po którym natychmiast przystąpiliśmy do budowy wiszących schronień nad bagnami. Tym razem było to tylko doskonalenie po ostatnich zajęciach i sami zdziwieni byliśmy, że tak szybko, wygodnie i pewnie zawisł nasz bungalow pomiędzy drzewami i nawet nasz dowódca zbytnio nie miał się do czego przyczepić w czasie sprawdzania. A to, że było wygodnie stwierdziliśmy rano drugiego dnia, gdy ze śpiworów nikomu nie chciało się wychodzić.

 












Ale zajęcia trwały dalej chociaż skrócone troszeczkę przez tą drugą plagę, którą okazały się stada ponad metrowych zaskrońców i żmij. W tym przypadku poszliśmy na kompromis starając się nie wchodzić sobie w drogę. Zajęcia zakończyliśmy w niedzielę o 15 po 6 km marszu do Wyszkowa. Zmęczenie i zadowolenie stało na wysokim poziomie, tym bardziej, że nasza młodzież naprawdę przy wielu zadaniach i ćwiczeniach praktycznych dobrze sobie dawała radę.

Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.