wtorek, 31 lipca 2012

GDAŃSK: Projekt WYJDZIESZ? na wakacjach

Nadszedł utęskniony czas wakacji. Dzięki udziałowi w programie "Partnerstwo dla Dzieci" Fundacji "Wspólna Droga" - United Way Polska" oraz dofinansowaniu Firmy DELPHI dzieci z gdańskiej grupy pedagogiki ulicy WYJDZIESZ? pojadą na wakacje. Karolina, Daniel i Kacper w Góry Sowie, Piotrek i Krzyś na zuchowy obóz żeglarski, a Maciek na obóz piłki nożnej. Wszystkim życzymy niezapomnianych przygód, pięknej pogody, przyjacielskiej atmosfery i wielu okazji do zdobywania nowych umiejętności. Już wkrótce napiszemy relację, jak się dzieciom na obozie podobało.


Tymczasem dziękujemy Fundacji "Wspólna Droga" - United Way Polska" oraz Firmie DELPHI za sfinansowanie wyjazdów!

czwartek, 19 lipca 2012

WYSZKÓW: W Lublinie i okolicach


W ramach projektu pod nazwą „Uwierz w siebie” finansowanego przez gminę Wyszków, grupa młodzieży z „Grajcyli składu” czyli pedagogiki niekonwencjonalnej w ciągu dwóch dni zwiedzała Lublin i jego okolice.

Bardzo ważnym punktem programu było zwiedzania Muzeum Obozu Koncentracyjnego w Majdanku. Dla niektórych osób z grupy było to trzecie muzeum tego typu, po Treblince, do której z Wyszkowa dotarliśmy na rowerach i Oświęcimiu zwiedzonym w tamtym roku. Sama młodzież zaproponowała poznanie kolejnego obozu i tak się stało. My byliśmy pod wrażeniem filmu, ekspozycji i opowieści przewodnika, zaś przewodnik pod wrażeniem grupy, która słuchała i zadawała rzeczowe pytania. Na zakończenie przewodnik pomimo tego, że czekał na kolejną grupę ruszył z nami jeszcze dodatkowo pod pomnik dopowiadając kilka ciekawych historii.


Następnym punktem programu był Lublin ze starym miastem i przeniesienie się w czasie do średniowiecza w lubelskich podziemiach przy makietach i inscenizacji pożaru miasta. Na rynku spotkanie z legendami o czarciej łapie, kamieniu nieszczęścia i kurze na wierzy. Zwiedziliśmy Katedrę z kaplicą akustyczną, skarbcem i kryptami oraz niesamowity kościół Dominikanów z cudownym obrazem. A później obiad gdyż już żołądki nasze zaczęły się dopominać o swoje, zamek lubelski ze swymi atrakcjami i zasłużony nocleg w Nałęczowie gdyż w nogach i głowach odczuwało się emocje minionego dnia, a pogada była mocno zmienna, zaś następny dzień też szykował swoje atrakcje.


Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.


wtorek, 17 lipca 2012

WYSZKÓW: II edycja stażu survivalowego

II edycja stażu survivalowego odbyła się w czasie najdłuższego dnia i najkrótszej nocy na naszych okolicznych mokradłach.



A dla uczestników dzień był naprawdę bardzo długi. Do tego przyczyniła się upalna pogoda i bardzo wysoki poziom wody praktycznie na każdym odcinku naszej trasy. Jedynie komary atakowały w niewielkich ilościach, więc szło wytrzymać. Jednak przed nami była jeszcze jedna plaga, ale o niej jeszcze wtedy nic nie wiedzieliśmy. Oczywiście w stażu organizowanym przez klub „SURVIVALDYNAMIS” i kierowanego przez Marcina Kalitę  nie zabrakło  młodzieży z grupy pedagogiki niekonwencjonalnej „Grajcyli skład” i klubu GIMNAZJON- APIN 1991.

 

Nasza młodzież, dla której był to już drugi, a nawet trzeci kurs tego typu doskonale dawała sobie radę, niekiedy służąc wsparciem dla mniej doświadczonych uczestników. Marsz długi, droga ciężka, plecaki i mokre po szyję ubranie, a do tego bardzo ostra i kalecząca ręce trawa, której wielokrotnie trzeba było się chwytać. Krótkie postoje, lecz nie po to, by odpoczywać lecz wykonywać zadania i uczyć się różnych, przydatnych w takim terenie rzeczy. Na miejsce noclegu dotarliśmy po 7 godzinach marszu. Potrzebny był już bardzo odpoczynek, a przede wszystkim posiłek, po którym natychmiast przystąpiliśmy do budowy wiszących schronień nad bagnami. Tym razem było to tylko doskonalenie po ostatnich zajęciach i sami zdziwieni byliśmy, że tak szybko, wygodnie i pewnie zawisł nasz bungalow pomiędzy drzewami i nawet nasz dowódca zbytnio nie miał się do czego przyczepić w czasie sprawdzania. A to, że było wygodnie stwierdziliśmy rano drugiego dnia, gdy ze śpiworów nikomu nie chciało się wychodzić.

 












Ale zajęcia trwały dalej chociaż skrócone troszeczkę przez tą drugą plagę, którą okazały się stada ponad metrowych zaskrońców i żmij. W tym przypadku poszliśmy na kompromis starając się nie wchodzić sobie w drogę. Zajęcia zakończyliśmy w niedzielę o 15 po 6 km marszu do Wyszkowa. Zmęczenie i zadowolenie stało na wysokim poziomie, tym bardziej, że nasza młodzież naprawdę przy wielu zadaniach i ćwiczeniach praktycznych dobrze sobie dawała radę.

Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.

wtorek, 26 czerwca 2012

WYSZKÓW: Obława na kolejowym moście

Dnia 29 maja minęła 69. rocznica rozstrzelania przez Niemców kilkudziesięciu pasażerów zatrzymanego na wyszkowskim moście pociągu. O tamtych wydarzeniach przypomina dziś m.in. pomnik i mogiły w lesie w pobliżu szosy warszawskiej za Wyszkowem.


O tej tragicznej rocznicy pamiętało kilkanaście osób, które pod przewodnictwem Andrzeja Grajczyka w asyście Marka Filipowicza i Marka Siekierskiego we wtorek wieczorem 29 maja spotkały się na cmentarzu przy ul. Nadgórze nad grobem żołnierza AK Stanisława Wróbla. Po krótkiej modlitwie i zapaleniu zniczy grupa złożona m.in. z młodzieży objętej programem pedagogiki ulicy udała się w kierunku leśnej nekropolii. Ostatnie kilkaset metrów przemaszerowano z zapalonymi w symbolicznym geście pamięci pochodniami. Na miejscu uczestnicy wysłuchali streszczonej historii tragicznych wydarzeń sprzed 69 lat. Również tam oddano hołd zamordowanym i zapalono znicze.



28 maja 1943 r. do jadącego z Warszawy pociągu, na stacji w Rybienku Leśnym wsiadają m.in. Stanisław Wróbel pseud. „Jaskółka” i Janeczka Siekówna – działacze AK zaangażowani w tworzenie podziemnego pisma „Do celu”. Zaraz po opuszczeniu stacji w Rybienku, pociąg zostaje zatrzymany na moście przez grupę niemieckich żandarmów. Stanisław Wróbel wiedząc, że przewożące paczki z podziemną prasą – Janeczka i druga kurierka z Warszawy są śmiertelnie zagrożone, postanawia pozbyć się niefortunnego w tych okolicznościach ładunku. Jedną z paczek udaje mu się wyrzucić przez okno pociągu do rzeki, drugą kopnięciem wsuwa pod siedzenie. Zostaje jednak zauważony przez pasażerów niemieckiego przedziału i wskazany żandarmom. Aresztowany sprawę paczek bierze na siebie ratując tym życie kurierkom. Po dokonaniu selekcji aresztowanych zostaje kilkudziesięciu pasażerów, których załadowano na trzy ciężarówki i przewieziono do wyszkowskiej żandarmerii. Bez wody i jedzenia trzymani są do następnego dnia, skąd ok. 4.00 wywiezieni zostają za Wyszków do lasu w pobliżu warszawskiej szosy i rozstrzelani. Tylko jednej osobie – Antoniemu Morce z Dębinek udaje się uciec i przeżyć. Torturowany trzy dni Stanisław Wróbel wieziony do Ostrowi Mazowieckiej zmarł 31 maja pod wsią Dybki, gdzie został pochowany. Po wojnie jego zwłoki zostały ekshumowane na cmentarz parafialny przy ul. Nadgórze. Nie wydał nikogo. Cześć ich pamięci!



Tekst i zdjęcia: Marek Filipowicz

WYSZKÓW: Nocny spływ kajakowy

Młodzież z grupy pedagogiki niekonwencjonalnej „Grajcyli składu” coraz częściej angażująca się w różne formy działań wraz ze swoimi kolegami z sekcji Sztuk Walki i Survivalu „Gimnazjon – APIN” , oraz naszymi przyjaciółmi wzięła udział w pierwszym w tym roku nocnym spływie kajakowym.

 

W ciągu całego tygodnia jak i w dzień poprzedzający spływ pogoda optymistycznie nie nastrajała strasząc ciemnymi chmurami i deszczowymi szkwałami. Jednak był tylko jeden tel. z zapytaniem czy spływ jest aktualny. No oczywiście aktualny był i o umówionej godz. a była to 21 z piątku z 15/16 czerwca wszyscy powiadomieni i chcący w tej wyprawie uczestniczyć, śmiałkowie ( łącznie 20 osób ) stawili się na m-cu. W myśl powiedzenia „Odważnym szczęście sprzyja” zaczęła nam bardzo sprzyjać pogoda. Już na tradycyjnym punkcie zbornym czyli pod haubicą na nadbużańskiej skarpie kilka osób zaczęło się zachwycać powstającą z nad rzeki lekko zaróżowioną od promieni zachodzącego słońca mgiełką i przeżywać powstający już klimat, a dla większości był to nocny pierwszy… i czyste niebo z nielicznymi malutkimi chmurkami.

 

Start nastąpił z Brańszczyka ok. 22 przy zapalanych pochodniach i w przepięknej scenerii, która jednych prowokowała do głośnego wyrażania swojego zachwytu, drugim potrafiła głos odebrać. Trasa prowadziła do Barcic więc łącznie do przepłynięcia było 26 km. Akurat jak na nockę i planowane ognisko. Po 22 zaczęło się błyskawicznie ściemniać, a mgła gęstnieć. Płonące pochodnie działały jako światła pozycyjne oraz tworzyły kapitalne kręgi świetlne. Humory wszystkim dopisywały, woda b. ciepła i ogólnie wszystkim było ciepło. W granicach 24 już po minięciu Wyszkowa zaobserwowaliśmy spadające gwiazdy. Rozpaliliśmy ognisko, no… była i kąpiel przy brzegu w trakcie wysiadania dwóch pań, które miały swoisty chrzest gdyż płynęły pierwszy raz, a b. ciepła woda wcale nie popędzała do szybkiego wychodzenia z niej. Odpoczęliśmy, posililiśmy się kiełbaską pieczoną i po 02 ruszyliśmy dalej już przy bardzo głośnych ptasich śpiewach, próbowały nas jeszcze straszyć znienacka wskakujące do wody bobry lub płynące niedaleko kajaków i nagle nurkujące. W granicach godz. 03 powiało trochę chłodem lecz tylko na chwilę, zaś całością zatrzymaliśmy się w raz gęstniejącej, raz rzednącej i pomarańczowej mgle zatrzymani przez bajeczny wschód słońca. Nawet jeśli komuś zachciało się spać to oczy szeroko otwierał. Widok był niecodzienny, wolno płynąc obserwowaliśmy przepiękny i b. szybki wschód słońca. Spływ troszkę z żalem zakończyliśmy o 05 rano. Oczy może małe były u niektórych osób, ale co one wyrażały to warto było zobaczyć…


W czasie spływu korzystaliśmy z kajaków, które wypożyczyła nam Wyszkowska Wypożyczalnia Sportowa i która jest prowadzona jest przez Wyszkowską Wielobranżową Spółdzielnię Socjalną „SZRON”. Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.

środa, 13 czerwca 2012

WYSZKÓW: Spływ rzeką Nurzec

Piękna słoneczna pogoda 26 maja, malownicza i dla nas jeszcze nieznana rzeka „Nurzec”, którą ruszyliśmy z Ciechanowca do miejscowości Obryte nad Bugiem. 

Spływ zorganizowany w ramach działań z zakresu pedagogiki niekonwencjonalnej dla jej uczestników, młodzieży trenującej w klubie „GIMNAZJON – APIN” oraz naszych przyjaciół.


Zazwyczaj gdy ruszamy jakąś rzeką jesteśmy sami, ale tu było inaczej, nasza 18- stka, a oprócz nas jeszcze jedna grupka, z którą wielokrotnie się mijaliśmy i pozdrawialiśmy. Rzeka spokojna i urokliwa z małymi wysepkami, wijąca się pomiędzy lasami i łąkami, miejscami płynąca w wąwozach, bez przenoszenia kajaków, co nam się rzadko zdarza. Wydawało się, że leniwie będzie można płynąć do samego końca, jednak przy starym młynie wodnym znalazł się betonowy próg tworzący wysoki na około 70 cm wodospad. Przeszkoda ta wyłoniła się tuż zza zakrętu i bardzo szybko trzeba było reagować, by ją właściwie pokonać. Komendy natomiast przekazywane głosem zagłuszał szum spadającej i szybko płynącej wody. Pierwsze dwa kajaki skoczyły bezbłędnie natomiast trzeci wyniesiony szybkim nurtem stanął bokiem na progu i tak się przekręcił, iż całą swoją zawartość wyrzucił z siebie, a następnie sam spokojnie wywracając się spłynął z wodą. Wspólnie udzielona pomoc, wyłowienie wszystkiego co pływało, rozmontowanie telefonów do suszenia i w śmiechu ruszamy dalej. I tak już spokojnie dopłynęliśmy do końca wyprawy, gdzie myjąc kajaki pobawiliśmy się trochę jeszcze w ciepłej wodzie i opaleni, zadowoleni z aktywnie spędzonego dnia udaliśmy się w drogę powrotną.

Dla kilku osób z grupy PU był to spływ, w czasie którego płynęli samodzielnie i na progu wodnym zdali dobrze egzamin, co dobrze rokuje przed następnym dwudniowym spływem tylko dla naszej grupy „Grajcyli składu” ;-)


W czasie spływu korzystaliśmy z kajaków, które wypożyczyła nam Wyszkowska Wypożyczalnia Sportowa, prowadzona przez Wyszkowską Wielobranżową Spółdzielnię Socjalną „SZRON”. Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.

WYSZKÓW: Grajcyli skład w Łazienkach Królewskich

19 maja wyszkowska  młodzież zaangażowana w działania pedagogiki niekonwencjonalnej odwiedziła Łazienki Królewskie w Warszawie. Wyjazd był jednodniowy, a program wyjazdu szykował się bardzo napięty. Oprócz zwiedzania Łazienek byliśmy tego dnia zaproszeni na rewizytę do naszej serdecznej przyjaciółki p. M. Orzeszko do Łomianek. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w samych Łazienkach spędzimy wiele godzin, więc odpowiednio wcześnie rozpoczęliśmy przygotowania. Zaczęło się od kilkugodzinnego łupania orzechów włoskich i drobienia ich na małe ziarenka dla ptaków i wiewiórek. Dziewczęta zrobiły zakupy i przygotowały pyszne ciasto na spotkanie w Łomiankach. Oczywiście wyjazd nastąpił bardzo wcześnie rano gdyż o godzinie 7 byliśmy już w drodze, a na miejscu byliśmy pierwsza grupą, która z panią przewodnik zaczęła zwiedzać „Pałac na Wyspie”. 

Po zwiedzeniu pałacu mała przerwa i zwiedzanie parku oraz pozostałych obiektów zabytkowych, ale już bez przewodnika. Na przeszkodzie stawały nam prace remontowe, jakie są tam w tej chwili prowadzone, ale i tak do najciekawszych miejsc i najładniejszych widoków udało się nam dotrzeć. Gdy zmęczenie zaczynało doskwierać siadaliśmy i karmiliśmy chlebem ptactwo głównie wodne i gigantycznych rozmiarów karpie, chociaż i gołębie podchodziły pod nogi, a sam kolorowy paw potrafił jeść z reki. Następnie w parach siedliśmy na ławkach z wcześniej przygotowanymi orzechami i zaczęliśmy czekać na wiewiórki, co wcale długo nie trwało, a te przesympatyczne zwierzaki potrafiły nagle znaleźć się na naszych ławkach, a nawet kolanach i jeść pokarm z naszych dłoni. To samo robiły sikorki. 

6 godzin w parku minęło błyskawicznie i ponaglani telefonami od p. Moniki (gdyż już na nas czekała) biegiem ruszyliśmy do pojazdu i udaliśmy się w drogę do Łomianek. U pani Moniki we wspaniałej przyjacielskiej atmosferze, w cieniu sosen i przy pysznym cieście, napojach i lodach opowiadaliśmy sobie o wzajemnych przygodach, planach i umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Dzień chociaż długi, minął nam niezwykle szybko i bardzo przyjemnie.


Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania za dofinansowanie, dzięki któremu odbył się opisywany wyjazd - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak” we współpracy z Wyszkowskim Ośrodkiem Kultury „Hutnik”.