wtorek, 11 marca 2014

WYSZKÓW: Zimowy wypad pod namioty - survival w lutym

Współpraca pomiędzy wyszkowskim streetworkingiem i jego czołowym przedstawicielem Panem Andrzejem Grajczykiem a naszym ośrodkiem układa się wyśmienicie.


Do tego stopnia, że postanowiliśmy skorzystać z kolejnej propozycji niekonwencjonalnej pedagogiki poprzez survival.


Noc z 4 na 5 lutego 2014 r. chłopcy z I grupy wraz z wychowawcami spędzili pod namiotami w lesie. Pikanterii dodaje fakt, że temperatura wynosiła minus 11ºC.



Uczestnicy dzięki tej wyprawie nabrali nowych umiejętności życiowych, m.in. jak radzić sobie z mrozem, określać granice swojej odporności fizycznej i psychicznej. W porównaniu z listopadowym wyjazdem byli bardziej zdecydowani w działaniu, odporniejsi na stres.



Survival dostarcza nam nie tylko wspaniałych efektów wychowawczych, ale zaspokaja potrzebę przeżycia emocjonujących chwil pod czujnym okiem wykwalifikowanej kadry. Taka forma socjoterapii jest dla młodzieży bardzo atrakcyjna.


Dzięki niej chłopcy potrafią lepiej komunikować się, współpracować i przezwyciężać swoje słabości. Ponadto sprzyja integracji grupy i niweluje nieracjonalne podziały. Na pewno jeszcze nie raz będziemy mieli okazję uczestniczyć w wyprawie survivalowej.


Marcin Kostyra

Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak”.

wtorek, 4 lutego 2014

WYSZKÓW: Dzieciaki i młodzież - wernisaż

Dzieciaki i młodzież z grup PU została zaproszona wraz z pedagogami na otwarcie wystawy, malarstwa Przemysława Sasina do WOK – Hutnik. Uroczystość była inauguracją obchodów 100-lecia Wyszkowskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida.



Paskudna pogoda, zimno i opady wpłynęły na frekwencję. Oprócz pedagogów dotarła jedynie dwójka podopiecznych, mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie Ośrodka Kultury. A ci co dotarli, nie pożałowali. Po uroczystym otwarciu i obejrzeniu prac można było nasycić się pączkami w różnych postaciach i faworkami, zaś pragnienie ugasić wieloma gatunkami soków, z czego wszyscy żeśmy z wielką chęcią  skorzystali. Po wyjściu z wystawy, krótka walka na śnieżki i bieg do cieplutkiego domu, gdyż bardzo zimny wiatr do dłuższego pozostawania na powietrzu wcale nie zachęcał.


Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak”.

WYSZKÓW: Gala Gimnazjonu

W ramach współpracy pedagogicznej z wyszkowską Świetlicą Socjoterapeutyczną doszło do zapoznania rodzeństwa pochodzącego z Inguszetii. Chłopcy przejawiali zainteresowania i zdolności do sportów walki. Szczególnie aktywny okazał się najstarszy z braci 16-letni Sułtan.


Trójka braci rozpoczęła treningi w Klubie „Gimnazjon – Apin”, jak również zaczęła uczestniczyć w spotkaniach, zajęciach i wyjazdach streetworkerskich. Sułtan swoją aktywnością zarażał braci i kolegów, zawsze będąc pracowitym i słownym podopiecznym. Marzył, by wystartować w zawodach, a najlepiej na ringu w czasie Gali Sportów Walki. Umożliwił mu to trener Paweł Deluga, pomysłodawca utworzenia klubu i organizacji wyszkowskich gali sportów walki, u którego Sułtan trenował boks. Pierwszy wyjazd, start na macie i porażka, ale i nauka, która Sułtana zmobilizowała do pracy. 

Po 4 m-cach I Wyszkowska Gala i wymarzony start na ringu. Walka ładna lecz czegoś zabrakło, kolejna porażka i kolejne wnioski, i mocne treningi boksu, karate, a wszystko przeplatane kondycyjnymi treningami terenowymi. I kolejna II Wyszkowska Gala i kolejny start na ringu pod okiem gościa honorowego, mistrza Mameda Chalidowa. Dla Sułtana walka rewanż po poprzedniej przegranej. Tym razem od samego początku walki widać, że przeciwnik Sułtana łatwo miał nie będzie. I tak zostało, miał coraz trudniej i w konsekwencji Sułtan wygrał jednogłośnie, a puchar zwycięzcy, szczęśliwy odebrał z rąk mistrza Mameda.


Bracia Sułtana, koledzy i koleżanki z klubu i grupy pedagogiki niekonwencjonalnej wiernie kibicowali przez wszystkie rundy koledze i pozostałym, walczącym klubowiczom. Dziś Sułtan jest poza Wyszkowem. Wyjechał całą rodziną, lecz o grupie PU., o trenerach i klubie ciągle pamięta będąc w stałym kontakcie telefonicznym i systematycznie przekazując informacje o sobie i pozdrowienia dla trenerów, koleżanek i kolegów.

poniedziałek, 3 lutego 2014

WYSZKÓW: Zimowo, pedagogicznie i turystycznie

Tradycyjnie już zimą na koniec roku starego i początek nowego pedagogicznie chodzimy i pływamy. Tak też i tej zimy chociaż nie było jeszcze śniegu i dużego mrozu, ale zimowa emocja szczególnie dla uczestniczących pierwszy raz tradycyjnie była. W spływie i survivalowym wypadzie na bagna udział brała młodzież z grupy pedagogiki niekonwencjonalnej „ Grajcyli Skład”, z klubu Sztuk Walki „Gimnazjon APIN” oraz młodzież z klas mundurowych „Liceum Bezpieczeństwa Publicznego” z zawiązującej się grupy „OS”U””.

 

Tradycyjnie chętnych nie brakowało na pierwszy, dla niektórych zimowy spływ. Uśmiechy i zapał towarzyszył wszystkim od momentu spotkania. Zdziwienie, po wejściu do kajaków, że na rzeczce ciężej się pływa niż na jeziorze, że jest nawet gorąco w trakcie wiosłowania i tak pięknie pomimo braku zieleni. 

 

Następnie radość z ogniska na wyspie i pożywnego posiłku. Drzewo do ogniska zostało dostarczone tak szybko i w takiej ilości, że do rana by nam wystarczyło. Dla zapaleńców pierwsza próba morsowania i kolejna radość z odkrywania siebie, zaś gdy spływ kończyliśmy dosłownie terroryzowanie opiekuna o kolejną, zimową imprezę.

 

A że pogoda była piękna więc skok na bagna aż się prosiło wykonać, w czym szczególnie mocno wtórowały dziewczęta z pedagogiki niekonwencjonalnej, tradycyjnie zapałem przebijające chłopców. Grupa jak zwykle gotowa na przygody ruszyła śmiało do przodu zachwycona srebrzącym się w słońcu szronem i unoszącą się mgiełką. Nutka niepokoju u idących pierwszy raz i pytania – ciekawe jak, to będzie, co będziemy robić i czy będzie mokro. 


Starzy bywalcy nie zdradzali atrakcji lecz uśmiechami swoimi budzili zrozumiałe zaciekawienie u nowicjuszy. Po przy gotowaniu kijków do asekuracji i ujrzeniu ze wzgórza pięknie zalanego lasu z lodem mieniącym się w słońcu oraz dużych pałek i barwnych szuwarów pojawiły się głosy- acha tam, to ja na pewno nie pójdę. A w życiu ja tam nie wchodzę. Po chwili zaś wszyscy zgodnie ze śmiechem, ze zdziwionym i podniesionym emocją głosem taplali się w wodzie, plątali w szuwarach, kruszyli cienki lód i uczyli się w trudnym i ciężkim terenie utrzymywać równowagę i poruszać do przodu.


Po pierwszych dłuższym marszu po bagnie pada pytanie. Wystarczy, robimy ognisko i wracamy, czy idziemy dalej, ale będzie ciężej? Chór krzyczy głośno. Idziemy!!! No to idziemy, skaczemy, po zwalonych drzewach i żeremiach pokonujemy cieki wodne. Przewracamy się, pomagamy sobie i wszystko powtarzamy. Po dwóch godzinach, dobrze już mokrzy i brudni docieramy do pięknej i co ważne suchej wydmy. Tu jak na spływie, z drzewem na ognisko żadnego problemu, a że jest suche to płomień pokazuje się błyskawicznie. Suszenie się, przebieranie i posilanie, a nade wszystko śmiechy i opowiadanie wrażeń, a po tym powrót do Wyszkowa i dalej do domów. I tradycyjne pytania, a co i kiedy będzie następne?


Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania - i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Wiatrak”.

środa, 22 stycznia 2014

WYSZKÓW: Niekonwencjonalna wigilia

Przy świątecznym stole 16 grudnia spotkały się osoby zaangażowane w działania pedagogiki niekonwencjonalnej, przede wszystkim podopieczni wyszkowskich streetworkerów. Było świątecznie, wesoło i… niekonwencjonalnie.


Podopieczni sprawili streetworkerom niespodziankę, pojawiając się na wigilii w strojach kolędników, oczywiście z kolędą na ustach. – Wyglądali pięknie, byłem pod wrażeniem – swoich podopiecznych, chwali Andrzej Grajczyk. Wszyscy brali udział w quizach i zabawach, które urozmaiciły tradycyjne świąteczne spotkanie. 


Z życzeniami do grona pedagogiki niekonwencjonalnej pospieszyli zastępca burmistrza Adam Warpas, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej Agnieszka Mróz oraz Kamilla Puławska, zajmująca się w urzędzie profilaktyką i uzależnieniami. 
 

Nikt nie wyszedł ze spotkania bez podarunku. – Mikołaj o wszystkich pamiętał – cieszy się Andrzej Grajczyk, jeszcze raz życząc wszystkim spełnienia marzeń, dobrych ocen w szkole i wiele miłości.



 Za pomoc w przygotowaniu spotkania i upominków wyszkowscy streetworkerzy serdecznie dziękują fundacji „Wspólna Droga” i firmie „Amgen”. – Oraz wszystkim życzliwym mieszkańcom Wyszkowa – dodaje Andrzej Grajczyk.
 

wtorek, 3 grudnia 2013

WYSZKÓW: Wrześniowe spotkania z historią

Początek września, szkoła i uroczystości rocznicowe związane z wybuchem II Woj. Światowej, to dobra okazja do niekonwencjonalnych lekcji historii dla dzieci i młodzieży. Po raz kolejny skorzystały z tego pomysłu grupy z wyszkowskiej pedagogiki niekonwencjonalnej.

Pierwsza okazja nadarzyła się już ósmego września dokładnie w rocznicę walk w naszym bezpośrednim (wyszkowskim) rejonie, Grupy Operacyjnej („GO”) ”Wyszków”, którą dowodził jeden z patronów wyszkowskich ul. gen. bryg. Wincenty Kowalski. Był to piknik militarny zorganizowany w Lubielu Nowym przez fundację „Fort Rogowo” i „WKU Wyszków”. 

Zaczęło się bojowo od zepsucia naszego samochodu, którym miał odbyć się wyjazd. Jednak dzięki energii jednej z mam i uprzejmości dwójki rodziców pojechaliśmy prywatnymi samochodami. Trochę spóźnieni lecz dotarliśmy na miejsce i mogliśmy zrobić zakupy na stoiskach i zwiedzić ekspozycje poszczególnych grup rekonstrukcyjnych, zapoznać się z egzemplarzami historycznej broni, mundurami oraz zapoznać się z modą cywilną z okresu okupacji. Również odwiedziliśmy odnowione groby żołnierzy września.

Kolejna lekcja, tym razem bardzo ożywiona, to odtworzona z dużym rozmachem bitwa pod Łomiankami, która odbyła się 22 września 1939 r. W bitwie tej poległ gen. M. Bołtuć znany nam z wyzwolenia Wyszkowa od bolszewików w sierpniu 1920 r. 









Rekonstrukcja odbyła się dokładnie w rocznicę walk, czyli 22 września. Brały w niej udział liczne grupy rekonstrukcyjne; ułani, cykliści, piechurzy, tankietki, samochody pancerne, czołgi polskie i niemieckie jak również i samoloty. Artyleria polowa i przeciwpancerna, karabiny i karabiny maszynowe, ręczne i ciężkie, strzelające granatniki, huk, ogień, dym i opadający kurz a nad tym wszystkim narracja historyczna wprowadzająca w poszczególne fragmenty bitwy i omawiająca jej przebieg. Naszą grupą byliśmy już drugi raz w Łomiankach i wiedzieliśmy gdzie stanąć, czyli już tradycyjnie w żywopłocie po polskiej stronie. A tu bliskie eksplozje, przebiegający żołnierze i przejeżdżające wozy bojowe, a także transport rannych i rżenie koni. Wszystko, to sprawiało, że czuliśmy się przeniesieni w czasie. Dzieciaki, które pierwszy raz oglądały taką bitwę, bardzo żywiołowo reagowały. Pytaniom nie było końca, martwiły się o rannych czy, to naprawdę tylko na niby, czy krew nie jest prawdziwa, czy szarża ułanów i ostrzeliwanie jej przez wojska niemieckie nie spowoduje zabicia i zranienia koni. Zaś po bitwie wyścig kto pierwszy dopadnie do czołgu, kto zbierze więcej łusek itp. zapraszanie żołnierzy rekonstruktorów do zdjęć. Niektórzy mieli szczęście wyglądać jak uczestnicy bitwy; zakurzeni i ubrudzeni na czarno sadzą z karabinów maszynowych po dotknięciu ich. Ogólnie radość wielka i emocje. W drodze powrotnej liczenie łusek i opowiadanie wrażeń.

Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania, realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „WIATRAK” jak również „Fundacji Wspólna Droga” za dofinansowanie dzięki któremu odbył się opisywany wyjazd.



WYSZKÓW: Otrębusy i Zamek Królewski

Po wyjazdach na piknik militarny i rekonstrukcję historyczną grup PU, przyszedł czas na muzea.
 
I tak z wielkim zainteresowaniem i to nie tylko u chłopców spotkało się muzeum motoryzacji  w Otrębusach- jedyne takie w Polsce. Cała grupa z podziwem oglądała eksponaty i słuchała p. przewodnik opowiadającej historię poszczególnych egzemplarzy samochodów, motorów, a nawet rowerów. U większości młodzieży duże zainteresowanie wzbudził „saturator” znany z opowiadań rodziców lub dziadków. Samochód, opancerzona limuzyna towarzysza Gierka ( z możliwością przewożenia wymienionego w bagażniku) i samochód Bieruta. Spotkaliśmy tam samochody z filmu „Czas honoru” i wierną replikę unikalnego, samochodu pancernego wz. 29 „Ursus” z 1939 r. ( takie samochody walczyły w rejonie Wyszkowa we wrześniu 39 roku), który można spotkać na planie filmu „Bitwa Warszawska”. Rowery, wózki dziecięce czołgi a nawet maszyny do pisania, czołgi, armaty i egzemplarze broni palnej, to wszystko co dzieciaki i młodzież mogły pooglądać, a w niektórych przypadkach dotknąć lub wziąć w rękę. Słoneczna pogoda sprzyjała i czas w muzeum minął nam błyskawicznie.








Jednak i czas do kolejnej wycieczki za sprawą spotkań też się nie dłużył. A tym razem zmiana klimatu, przenosimy się w czasie i zwiedzamy królewską rezydencję. Pani przewodnik oprowadza nas po apartamentach królewskich, opowiada historię ostatniego Króla Polski i poszczególnych obrazów i ich autorów, oczy zachwycają hafty polskich orłów w Sali tronowej i miecz koronacyjny, z niektórych salonów zachwyceni ich pięknem nie chce się wychodzić zaś piękne krzesła i fotele zachęcają do siadania, jednak nie można -zabytki więc ruszamy do kolejnych ciekawych pomieszczeń. Zwiedzanie kończymy obejrzeniem filmu o historii zamku od powstania do dnia dzisiejszego po czym udajemy się naszą grupą na spacer po Starym Mieście. Rynek, plac z dzwonem zabytkowym, boczne wąskie uliczki i oczywiście „Kamienne Schodki” po nich „Barbakan” i rezygnujemy z wejścia na „Nowy Świat”. Wszyscy już odczuwają w nogach i żołądkach tych, już kilka godzin zwiedzania. W podjęciu decyzji pomaga porywisty, zimny wiatr jaki się zerwał. Z zachęcaniem do wsiadania do naszego pojazdu, w którym jest cieplutko nie ma problemu, wszyscy czynią, to błyskawicznie, a po kanapkach i herbacie padają pytania czy będziemy mogli tu jeszcze przyjechać gdy będzie ciepło…
Wszyscy są zadowoleni…







Grupa pedagogiki niekonwencjonalnej działa w ramach projektu dofinansowanego przez gminę Wyszków - której składamy podziękowania i realizowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „WIATRAK” .